Marzę o tym, by wrócił czas sprzed choroby
Diagnoza była dla mnie ciosem zadanym prosto w serce. Wierzę jednak, że pokonam chorobę, aby być jak najdłużej przy mojej ukochanej córeczce i mężu.
Lista podopiecznych fundacji

Diagnoza była dla mnie ciosem zadanym prosto w serce. Wierzę jednak, że pokonam chorobę, aby być jak najdłużej przy mojej ukochanej córeczce i mężu.

Ostatni rok spowodował przewartościowanie życiowych priorytetów i tak naprawdę nie marzę już o niczym innym, tylko o mojej starej codzienności, kiedy nie musiałam się martwić o jutro.

Immunoterapia wyrównuje moje szanse na całkowite wyleczenie.

Wychowuję samotnie 15-letniego syna, który ma tylko mnie. Wierzę, że jestem w stanie pokonać chorobę i wejść z nim w dorosłe życie. Moje koleżanki zgłosiły mnie do Fundacji, aby mi w tym dopomóc. Proszę o wsparcie.

Diagnoza była szokiem. Teraz z odwagą podejmuję walkę, by dalej żyć. – Izabela Greń

Choroba odmieniła codzienność Franka. Ten dwunastoletni chłopiec marzy o tym, żeby wrócić do pływania, do rówieśników i znów aktywnie spędzać czas – pomóż mu spełnić to marzenie.

Zwracam się do każdego z Was z ogromną prośbą o wsparcie w zbieraniu funduszy na moje leczenie. Chciałabym mieć szansę dalej żyć dla córki, być dla niej wsparciem jak najdłużej.

Moja mama leczy się na raka w Niemczech, dobrze przebiega jej leczenie i to motywuje mnie do zdrowienia. Widzę, że dobrze prowadzone leczenie przynosi pozytywne efekty. Wierzę, że u mnie będzie podobnie.

Zawsze byłam osobą optymistyczną, pełną energii, kochającą naturę i podróże. Do tej pory korzystałam z leczenia wspomagającego dzięki oszczędnościom i wsparciu innych ludzi dobrego serca. Dziś jestem gotowa sprzedać mieszkanie, aby mieć z czego pokrywać koszty leczenia. Tak bardzo chcę żyć!

Moim marzeniem jest, aby umrzeć ze starości. Wiem, że nie jestem w stanie się wyleczyć w stu procentach, ale chciałabym zaleczyć chorobę na tyle, abym mogła sprawnie funkcjonować na co dzień, bawić się z wnukami i cieszyć się życiem.