Przekaż 1,5% podatku i pomóż Rakietom wrócić na ziemię.

KRS: 0000414091

Nie poddaję się. Potrzebuję Waszej pomocy w leczeniu

Od 2019 roku zmagam się z jasnokomórkowym rakiem nerki. Mimo wielu operacji, radioterapii i leczenia kolejnych przerzutów choroba nadal postępuje. Obecnie mogę kontynuować terapię jedynie prywatnie, jej koszt przekracza moje możliwości.

Szansa na kolejny etap leczenia

W 2020 r. usłyszałam diagnozę: rak piersi. Po leczeniu i chwilach spokoju choroba wróciła, a obecna terapia nie jest refundowana. Kolejny etap jest dla mnie jedyną szansą na dalsze życie u boku moich chłopców. Każde wsparcie ma ogromne znaczenie.

Cień choroby – moja historia z rakiem jelita

Dwa miesiące temu dowiedziałem się o nowotworze jelita w dramatycznych okolicznościach. Obecnie dochodzę do siebie po skomplikowanych operacjach i terapii wzmacniającej organizm, starając się jednocześnie prowadzić normalne życie. Dzielę się swoją historią, aby zachęcić innych do regularnych badań i dbania o zdrowie.

Pomoc dla Lili

Leczenie łagodnego nowotworu miało być szybkie i proste, tymczasem skutkiem okazała się być choroba autoimmunologiczna, śpiączka, paraliż i uszkodzenie mózgu. Pomóż nam zawalczyć o powrót mamy do sprawności.

Każdy dzień to krok bliżej do zdrowia i zwykłej codzienności z moimi dziećmi.

Mam na imię Paulina, w dniu moich 37. urodzin usłyszałam diagnozę: rak piersi w III stadium z przerzutami do węzłów chłonnych. Przeszłam już mastektomię i limfadenektomię, jestem w trakcie chemioterapii, a przede mną dalsze etapy leczenia i rehabilitacji. Każde wsparcie pomaga mi wracać do sił i przybliża do najważniejszego celu – zwykłej, spokojnej codzienności z moimi dziećmi.

Pomóż mi wygrać życie

Mam 41 lat i od 6 lat zmagam się z glejakiem III stopnia. Po radioterapii i rocznej chemioterapii udało się go na pewien czas uśpić. Niestety w kwietniu pojawił się nowy guz, niespodziewanie, bez ostrzeżenia. Mimo wszystko wciąż mam nadzieję.

Rak nie odpuszcza – pomóż mi ocalić życie!

Mam na imię Karolina, mam 43 lata i od 3 lat zmagam się z rakiem płaskonabłonkowym kanału odbytu. Niestety, mimo wyczerpania wszystkich dostępnych metod leczenia w Polsce, choroba nadal postępuje. Jedyną szansą na dalsze leczenie jest terapia za granicą, której koszt przekracza moje możliwości finansowe.

Moja szansa na życie – kontynuacja leczenia raka trzustki

W 2024 roku usłyszałem diagnozę raka trzustki, który okazał się odległym następstwem choroby onkologicznej sprzed lat. Po wielu miesiącach trudnego leczenia w Polsce i operacji w Lizbonie moją jedyną szansą jest kontynuacja immunoterapii lub leczenia celowanego. Koszty terapii są ogromne i bez wsparcia nie jestem w stanie ich udźwignąć.