Dodaj mi siły, bym mogła iść naprzód
Jestem w trakcie leczenia nowotworu piersi i potrzebuję wsparcia, by przejść przez ten trudny czas. Każda pomoc pomoże mi skupić się na zdrowieniu i powrocie do pełni życia
Lista podopiecznych fundacji

Jestem w trakcie leczenia nowotworu piersi i potrzebuję wsparcia, by przejść przez ten trudny czas. Każda pomoc pomoże mi skupić się na zdrowieniu i powrocie do pełni życia

Rok temu usłyszałam diagnozę – rak piersi. To był moment, który zmienił moje podejście do życia. Stał się impulsem do zatrzymania się, przemyślenia wielu spraw i spojrzenia na przyszłość z innej perspektywy. To czas, w którym powiedziałam życiu „TAK”.

Veronika ma zaledwie 11 lat, a już zmaga się z poważną chorobą. Marzy o tym, by znów móc cieszyć się zwyczajnym dzieciństwem. Choć jest krucha, delikatna, dobra i pełna ciepła, każdego dnia pokazuje siłę, która zawstydziłaby niejednego doświadczonego wojownika.

Mimo intensywnego leczenia – liczne operacje, chemioterapie i naświetlania, choroba wciąż nie ustępuje. Moim motorem napędowym jest rodzina, a w szczególności mąż. Chciałabym jak najdłużej być z nimi i realizować swoje marzenia.

Od niedawna zmagam się z najtrudniejszym wrogiem – rakiem przełyku, który wywrócił mój świat i życie moich bliskich do góry nogami. Aby móc dalej cieszyć się życiem i pracą z dziećmi, która jest moją pasją, potrzebuję Waszego wsparcia. Wierzę, że odzyskam zdrowie i wrócę do wszystkiego, co przed chorobą dodawało mi skrzydeł.

Złośliwy nowotwór piersi zmienił całe moje życie. Mimo intensywnego leczenia wciąż potrzebuję specjalistycznej terapii i kosztownych badań. Każde wsparcie przybliża mnie do zdrowia i szansy na spokojne życie z rodziną.

Chcę wrócić do zdrowia, aby wspierać moją żonę i córkę, patrzeć jak moje wnuki dorastają. Jestem im potrzebny. Chciałbym wrócić do pełnej sprawności, odzyskać energię i radość życia, aby móc się nimi dzielić z rodziną i przyjaciółmi jak dawniej.

Dopiero teraz naprawdę czuję sens słów, że „mam dla kogo”. Dla bliskich, ale też dla siebie. Mam jeszcze tyle marzeń i pomysłów do realizacji… Choć już boję się planować.

Zdrowie jest bezcenne, ale leczenie wiąże się z ogromnymi kosztami. Od 4 lat zmagam się z chłoniakiem – chorobą, która odebrała mi codzienność i pochłania wszystkie oszczędności. Każda złotówka to krok bliżej do zdrowia. Proszę o wsparcie.

Bardzo agresywny rak piersi HER2+ z przerzutami zmienił całe moje życie. Aby kontynuować leczenie i mieć szansę patrzeć, jak dorastają moje dzieci, potrzebuję kosztownej terapii, która nie jest refundowana w Polsce. Każde wsparcie daje mi nadzieję.