Chcę być przy mojej wnuczce każdego dnia.
Choroba powróciła po latach leczenia, tym razem w bardziej agresywnej postaci z przerzutami. Twoje wsparcie pozwoli mi dalej leczyć się i spędzać czas z rodziną
Lista podopiecznych fundacji

Choroba powróciła po latach leczenia, tym razem w bardziej agresywnej postaci z przerzutami. Twoje wsparcie pozwoli mi dalej leczyć się i spędzać czas z rodziną

Mam 67 lat i w październiku 2025 roku zdiagnozowano u mnie raka trzustki. Podczas operacji nie udało się usunąć całego guza, a moje możliwości leczenia są ograniczone z powodu innych chorób. Szukam pomocy, aby móc poddać się leczeniu komplementarnemu i spędzić jak najwięcej czasu z moją rodziną.

Moje życie zmieniła diagnoza raka piersi. Każdego dnia staram się odzyskać zdrowie i sprawność po intensywnym leczeniu, które pozostawiło skutki uboczne zarówno na ciele, jak i na duszy. Twoje wsparcie pozwoli mi kontynuować niezbędne badania, rehabilitację i leczenie, aby odzyskać siłę i normalność.

Nazywam się Ołeksandr, mam 49 lat, i od września 2021 roku zmagam się z nowotworem nerki w IV stadium. Moje leczenie wymaga nowoczesnej immunoterapii, której koszty przekraczają możliwości finansowe rodziny. Każda pomoc daje mi szansę na dalsze życie i możliwość spędzenia czasu z bliskimi.

Nazywam się Ángel David Kosmowski Jiménez, mam 32 lata i mieszkam w Chile, gdzie wychowuję swoją 12-letnią córkę. Kilka tygodni temu wykryto u mnie nowotwór jądra, który wymaga pilnego leczenia. Ze względu na długi czas oczekiwania w publicznym systemie ochrony zdrowia w Chile muszę korzystać z prywatnej opieki medycznej, co wiąże się z bardzo wysokimi kosztami.

Zdiagnozowano u mnie raka piersi, a po półrocznej chemioterapii, immunoterapii i operacji potrzebuję dalszej rehabilitacji i leczenia, aby odzyskać sprawność ręki i normalnie funkcjonować w codziennym życiu. Chcę wrócić do pracy, samodzielnie opiekować się rodziną i wrócić do aktywności, które wcześniej dawały mi radość. Każda pomoc przybliża mnie do pełnego powrotu do zdrowia.

Nazywam się Adam Schulz, jestem mężem i tatą małej Marysi. W październiku wykryto u mnie złośliwego glejaka IV stopnia. Moim największym marzeniem jest po prostu być przy mojej córce i widzieć, jak dorasta.

Jako pielęgniarka zawsze pomagałam innym, dziś sama zmagam się z rakiem piersi. Teraz pojawiła się szansa na terapię, która może dać mi więcej czasu. Z całego serca proszę o wsparcie.

Od 2019 roku zmagam się z jasnokomórkowym rakiem nerki. Mimo wielu operacji, radioterapii i leczenia kolejnych przerzutów choroba nadal postępuje. Obecnie mogę kontynuować terapię jedynie prywatnie, jej koszt przekracza moje możliwości.

W 2020 r. usłyszałam diagnozę: rak piersi. Po leczeniu i chwilach spokoju choroba wróciła, a obecna terapia nie jest refundowana. Kolejny etap jest dla mnie jedyną szansą na dalsze życie u boku moich chłopców. Każde wsparcie ma ogromne znaczenie.