Przekaż 1,5% podatku i pomóż Rakietom wrócić na ziemię.

KRS: 0000414091

Żyjąc z nieuleczalną chorobą

Zdiagnozowano u mnie czerwienicę prawdziwą. Choroba jest nieuleczalna, a terapia dożywotnia i kosztowna. Mimo to, dzięki wsparciu rodziny i pasji do podróży, znajduję siłę, by żyć z nadzieją na normalne życie. Dziękuję za każde wsparcie!

Yeva ma tylko jedno dzieciństwo… pomóż nam ocalić jej życie

Nasza córeczka Yeva ma zaledwie kilka lat i zmaga się z glejakiem pnia mózgu – jednym z najtrudniejszych nowotworów dziecięcych. W Polsce nie ma dla niej skutecznego leczenia, dlatego walczymy o możliwość terapii za granicą. Każdy dzień i każda złotówka przybliżają nas do uratowania jej życia.

Nie proszę o cud, proszę o szansę

Otrzymałam diagnozę inwazyjnego raka piersi trójujemnego z przerzutami do węzła chłonnego. Jestem w trakcie intensywnego leczenia, które obejmuje chemioterapię, terapię wspomagającą i liczne dojazdy na badania, co wiąże się z dużymi kosztami. Zwracam się z prośbą o wsparcie, które pomoże mi kontynuować terapię i odzyskać siły do dalszego życia z rodziną

Chcę znów żyć normalnie – z rodziną, bez bólu

Przeszedłem wiele etapów leczenia, ale choroba wciąż postępuje. Obecnie nie otrzymuję żadnej terapii, a jedyną realną szansą jest kosztowna immunoterapia. Każda wpłata to szansa na rozpoczęcie leczenia.

Niech zakwitną słoneczniki dla Gosi

Mam na imię Gosia. Jestem żoną, mamą i przyszłą babcią. Zmagam się z rzadkim, agresywnym nowotworem kości miednicy. W Polsce wyczerpano już możliwości leczenia, jedyną szansą są terapie za granicą.

Nie chcę odchodzić, moja córka mnie potrzebuje

Pilnie potrzebuję Waszego wsparcia na leczenie glejaka IV stopnia nowoczesną terapią NanoTherm, która daje mi realną szansę na życie. Każda złotówka przybliża mnie do zdrowia i możliwości dalszego bycia przy mojej córce.

Pomóż mi być mamą jak najdłużej

Mam na imię Agata, mam 39 lat i każdego dnia stawiam czoła nowotworowi, by być jak najdłużej mamą dla moich córek – Kornelii i Marysi. Leczenie daje nadzieję, ale wiąże się z ogromnymi kosztami – proszę o Wasze wsparcie.

Ratujmy Tatę – zostało tak mało czasu…

Nasz świat zatrzymał się w miejscu, gdy usłyszeliśmy diagnozę: rak trzustki. Tata ma szansę na życie – operację, która może uratować go przed najgorszym. Musi zdążyć do 25 czerwca. Bez wsparcia nie damy rady. Prosimy o każdą pomoc – dla Taty, który zawsze był dla nas opoką.