Gotowość zaczyna się wcześniej niż zbiórka.

Przekaż 1,5% podatku. KRS: 0000414091

Cień choroby – moja historia z rakiem jelita

Dwa miesiące temu dowiedziałem się o nowotworze jelita w dramatycznych okolicznościach. Obecnie dochodzę do siebie po skomplikowanych operacjach i terapii wzmacniającej organizm, starając się jednocześnie prowadzić normalne życie. Dzielę się swoją historią, aby zachęcić innych do regularnych badań i dbania o zdrowie.

Pomoc dla Lili

Leczenie łagodnego nowotworu miało być szybkie i proste, tymczasem skutkiem okazała się być choroba autoimmunologiczna, śpiączka, paraliż i uszkodzenie mózgu. Pomóż nam zawalczyć o powrót mamy do sprawności.

Każdy dzień to krok bliżej do zdrowia i zwykłej codzienności z moimi dziećmi.

Mam na imię Paulina, w dniu moich 37. urodzin usłyszałam diagnozę: rak piersi w III stadium z przerzutami do węzłów chłonnych. Przeszłam już mastektomię i limfadenektomię, jestem w trakcie chemioterapii, a przede mną dalsze etapy leczenia i rehabilitacji. Każde wsparcie pomaga mi wracać do sił i przybliża do najważniejszego celu – zwykłej, spokojnej codzienności z moimi dziećmi.

Pomóż mi wygrać życie

Mam 41 lat i od 6 lat zmagam się z glejakiem III stopnia. Po radioterapii i rocznej chemioterapii udało się go na pewien czas uśpić. Niestety w kwietniu pojawił się nowy guz, niespodziewanie, bez ostrzeżenia. Mimo wszystko wciąż mam nadzieję.

Codzienność z uśmiechem dzięki Twojemu wsparciu

Mam na imię Jagoda. W marcu 2019 roku, zdiagnozowano u mnie złośliwy nowotwór – chłoniak Hodgkina. Choroba uniemożliwia mi pracę i normalne życie. W tej chwili nie ma już dla mnie dalszych opcji leczenia, możliwe jest tylko łagodzenie objawów. Proszę o wsparcie, abym mogła jak najdłużej cieszyć się życiem.

Choruję, ale się nie poddaję – proszę o wsparcie

W marcu 2025 roku usłyszałam diagnozę – złośliwy rak piersi z przerzutami. Choroba jest trudna do leczenia, ponieważ od lat zmagam się również z białaczką limfatyczną. Potrzebuję kosztownej terapii wspomagającej, która daje szansę na zatrzymanie postępu choroby i odzyskanie sił do życia z bliskimi.

Dwie diagnozy, jedna rodzina – proszę o wsparcie

W krótkim odstępie czasu dwie kobiety z naszej rodziny – moja teściowa i ja – usłyszały diagnozę: rak piersi. Przeszłam już operację, rehabilitację i radioterapię, ale potrzebuję dalszego leczenia, które niestety nie jest refundowane. Proszę o pomoc, by móc odzyskać zdrowie i cieszyć się życiem z najbliższymi.