Wczesne wykrycie raka piersi może mieć znaczenie nie tylko dla rokowania, ale również dla zakresu i intensywności leczenia. Czym różnią się samobadanie, diagnostyka i badania przesiewowe? Jak wygląda współczesna radioterapia? Co zrobić po wyczuciu niepokojącej zmiany? Na najważniejsze pytania odpowiada Konrad Zasadziński, lekarz z Zakładu Radioterapii Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie.
Zarezerwuj miejsce dla swojego zdrowia
W ramach ogólnopolskiej kampanii Różowego Października „To miejsce jest zarezerwowane dla Twojego zdrowia” Fundacja Onkologiczna Rakiety przypomina o profilaktyce raka piersi tam, gdzie toczy się codzienne życie – w kawiarniach, bibliotekach, kinach, teatrach, salonach kosmetycznych, studiach jogi i pilatesu, miejscach pracy oraz instytucjach publicznych. W ponad 230 miejscach w całej Polsce pojawiły się specjalne zawieszki symbolicznie rezerwujące krzesła i fotele dla zdrowia. To proste przypomnienie, że pomiędzy pracą, spotkaniami, obowiązkami i chwilami odpoczynku warto znaleźć również czas na poznawanie swojego ciała, odpowiednie badania profilaktyczne oraz konsultowanie niepokojących zmian. Kampania została objęta patronatem honorowym Ministra Zdrowia.
Różowa zawieszka rozpoczyna rozmowę, ale za jej symbolem powinna iść rzetelna wiedza. Dlatego w ramach kampanii oddajemy głos ekspertom i odpowiadamy na pytania, które mogą pojawić się zarówno na etapie profilaktyki, jak i diagnostyki oraz leczenia. Poniżej publikujemy pełną rozmowę z lekarzem Konradem Zasadzińskim.
Dlaczego moment wykrycia raka piersi ma znaczenie dla możliwości i zakresu leczenia?
Rak piersi rozpoznany we wczesnym stopniu zaawansowania jest chorobą możliwą do całkowitego wyleczenia i z taką właśnie intencją jest leczony. We wczesnym raku piersi, w dobie nowoczesnego leczenia onkologicznego, osiągane są długoletnie przeżycia wolne od choroby na poziomie 90-95%, a w części grup pacjentek z bardzo wczesnymi zmianami – jeszcze wyższe.
Wczesne rozpoznanie ma jednak znaczenie nie tylko dla rokowania. Zazwyczaj pozwala również zastosować mniej obciążające dla pacjentki leczenie – mniejszy zakres operacji oraz krótsze i lepiej tolerowane leczenie systemowe. Mały guz można zwykle usunąć z zaoszczędzeniem piersi, coraz częściej możemy ograniczyć zakres operacji węzłów chłonnych pachy, a u części chorych także uniknąć chemioterapii. Trzeba przy tym pamiętać, że sam rozmiar guza to nie wszystko. Dziś bardzo dużą rolę odgrywa również jego biologia — obecność receptorów hormonalnych, receptora HER2 czy tzw. potrójnie ujemny podtyp raka piersi. Dlatego nawet niewielkie guzy czasami wymagają intensywnego leczenia systemowego.
Jak wyjaśnić różnicę między samobadaniem, diagnostyką a badaniami przesiewowymi?
Samobadanie, polegające na samodzielnym oglądaniu i palpacji, jest podstawową metodą prowadzącą do poznawania własnych piersi. Dzięki regularnemu samobadaniu kobieta ma świadomość, jak wyglądają jej piersi i jakie są w dotyku – w ten sposób łatwiej samodzielnie zauważyć każdą nową zmianę wyglądu bądź spoistości piersi. Najbardziej oczywistym objawem, który można wykryć podczas samobadania jest nowy, wyczuwalny guzek lub zgrubienie w piersi lub okolicy dołu pachowego. Do pilnej wizyty lekarskiej powinny skłonić również inne objawy, takie jak: zmiana kształtu albo wielkości jednej piersi, miejscowe wciągnięcie brodawki sutkowej lub fragmentu skóry piersi, krwista lub samoistna wydzielina z brodawki, pogrubienie skóry lub wygląd przypominający „skórkę pomarańczy”, utrzymujące się zaczerwienienie czy niegojąca się zmiana w obrębie brodawki.
Trzeba przy tym pamiętać, że samobadanie nie nosi znamion badania przesiewowego i nie zastępuje mammografii wykonywanej w ramach profilaktyki raka piersi. Wykrycie zmiany podczas samobadania i/lub badania lekarskiego prowadzi więc do diagnostyki, czyli procesu, który rozpoczynamy właśnie u pacjentek wykazujących konkretne objawy. Wykonuje się odpowiednio dobrane badania obrazowe, takie jak mammografia, USG piersi i dołów pachowych oraz w niektórych przypadkach rezonans magnetyczny i to na podstawie ich wyniku podejmuje się decyzję o ewentualnej biopsji zmiany, aby ostatecznie, w badaniu mikroskopowym, potwierdzić jej charakter. Należy przy tym jasno podkreślić, że nie każda wykryta zmiana piersi oznacza nowotwór złośliwy – bardzo wiele zmian wyczuwanych w piersi ma charakter łagodny – mogą to być torbiele, gruczolakowłókniaki czy zmiany związane z gospodarką hormonalną. Diagnostyka służy więc do ostatecznego ustalenia, z jaką zmianą mamy do czynienia.
Wracając do badań przesiewowych, w przypadku raka piersi są one elementem tzw. profilaktyki wtórnej, czyli służą wczesnemu wykryciu choroby u pacjentek, które nie mają żadnych objawów, ale należą populacji najbardziej narażonej na zachorowanie. Celem jest wykrycie nowotworu w niskim stopniu zaawansowania, zanim stanie się on wyczuwalny, aby zwiększyć szansę na całkowite wyleczenie i jednocześnie ograniczyć zakres niezbędnego leczenia. W Polsce podstawą programu przesiewowego raka piersi jest bezpłatna mammografia wykonywana zasadniczo co dwa lata u kobiet w wieku 45–74 lat. Na badanie można zgłosić się do każdej jednostki biorącej udział w programie (lista punktów jest dostępna na stronach NFZ), nie potrzeba na nie żadnego skierowania lekarskiego, wystarczy jedynie dowód osobisty.
Jaką rolę odgrywa obecnie radioterapia w leczeniu raka piersi?
Rola radioterapii w leczeniu raka piersi mocno ewoluuje, ale jej podstawowe wskazanie – uzupełniające napromienianie po leczeniu oszczędzającym pierś, pozostaje niezmienne. Radioterapia istotnie zmniejsza ryzyko nawrotu nowotworu w leczonej piersi, a co za tym idzie przyczynia się również do poprawy odległych wyników leczenia.
Nowoczesna radioterapia bardzo różni się od tej sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat. Dzięki nowym technikom, takim jak radioterapia 4D z napromienianiem na głębokim, wstrzymanym wdechu, możemy bardzo precyzyjnie, co do milimetrów, kształtować rozkład podawanej dawki. Pozwala to nam do minimum ograniczyć dawki promieniowania w tkankach zdrowych, a co za tym idzie – możliwe działania niepożądane radioterapii. Takie postępowanie jest dzisiaj standardem szczególnie przy leczeniu lewej piersi, kiedy zależy nam na minimalizacji dawki otrzymywanej przez serce.
Ogromną zmianą ostatnich lat jest również skrócenie czasu leczenia. Jeszcze kilkanaście lat temu radioterapia pacjentek chorych na raka piersi trwała standardowo około pięciu tygodni. Później powszechnym standardem stały się trzy tygodnie, a obecnie u wielu pacjentek całą radioterapię można przeprowadzić w pięciu 10-minutowych sesjach napromieniania w ciągu jednego tygodnia leczenia.
Radioterapia ma też coraz większą rolę w leczeniu regionalnych węzłów chłonnych. U części pacjentek z niewielkim zajęciem węzłów wartowniczych można dziś uniknąć rozległego usunięcia wszystkich węzłów pachowych. W zależności od konkretnej sytuacji klinicznej napromienienie odpowiedniego obszaru może zastąpić bardziej rozległą operację. Ma to znaczenie, ponieważ pełna limfadenektomia pachowa (usunięcie węzłów chłonnych) wiąże się z ryzykiem przewlekłego obrzęku limfatycznego ręki.
Czego pacjentki najbardziej obawiają się w związku z radioterapią i które z tych obaw wynikają z nieaktualnej wiedzy?
Wiele obaw związanych z radioterapią pochodzi jeszcze z czasów, kiedy techniki leczenia były znacznie mniej precyzyjne, a wraz z napromienianiem obszaru leczonego, dawka deponowana była również w znacznej objętości tkanek prawidłowych. Leczenie odbywało się kosztem istotnego ryzyka działań niepożądanych ze strony zdrowych narządów, takich jak skóra, serce, płuca. Dzisiaj nie ma w Polsce zakładu radioterapii, który stosowałby takie techniki w leczeniu pacjentek chorych na raka piersi. Stosowane są nowoczesne procedury oparte na zaawansowanych algorytmach do planowania rozkładu dawki w ciele pacjenta, które pozwalają znacząco zmniejszyć toksyczność leczenia, dostarczając dawkę promieniowania tylko tam, gdzie jest to konieczne.
Często pacjentki pytają na przykład, czy po radioterapii będą „promieniować”. W przypadku standardowej radioterapii odpowiedź brzmi: nie. Po zakończeniu sesji napromieniania na aparacie terapeutycznym pacjentka nie jest źródłem promieniowania i może normalnie przebywać z dziećmi, kobietami w ciąży czy innymi członkami rodziny. Drugą częstą obawą jest utrata włosów. Przy napromienianiu piersi włosy na głowie nie wypadają, ponieważ nie znajdują się poza obszarem leczonym.
Najczęstsze działania niepożądane są znacznie bardziej prozaiczne: przejściowe zaczerwienienie i podrażnienie skóry, niewielki obrzęk piersi czy zmęczenie. Zwykle ustępują w przeciągu kilku tygodni po zakończeniu terapii.
Co powinna zrobić osoba, która właśnie wyczuła niepokojącą zmianę i nie wie, od czego zacząć?
Przede wszystkim nie panikować, ale też nie odkładać sprawy na kilka miesięcy i nie czekać na kolejne planowe badanie przesiewowe, obserwując zmianę.
Pierwszym krokiem powinno być zgłoszenie się do swojego lekarza rodzinnego, ginekologa albo poradni profilaktyki chorób piersi. Lekarz zbada pierś i zdecyduje w pierwszej kolejności, które badanie obrazowe będzie właściwe w danym przypadku: mammografia, USG lub ewentualnie rezonans magnetyczny piersi; czasem może być konieczna kombinacja tych badań. Po ich wykonaniu ocenia się, czy zmiana wymaga dalszej kontroli, czy głębszej diagnostyki. Jeżeli obraz budzi podejrzenie nowotworu, kolejnym krokiem jest zwykle biopsja gruboigłowa pod kontrolą USG. Badanie histopatologiczne pozwala ostatecznie stwierdzić, z jaką zmianą mamy do czynienia.
Warto pamiętać o jednej rzeczy: większość wyczuwalnych zmian nie okazuje się rakiem, ale żadnej nowej, utrzymującej się zmiany nie należy ignorować. W raku piersi czas naprawdę może przełożyć się nie tylko na perspektywy całkowitego powrotu do zdrowia, ale również na to, jak intensywnego leczenia będziemy potrzebowali.
Profilaktyka nie kończy się wraz z październikiem
Różowy Październik jest okazją do rozpoczęcia rozmowy o zdrowiu piersi, ale czujność onkologiczna powinna towarzyszyć nam przez cały rok. Poznawanie własnego ciała pomaga zauważyć zmiany, jednak nie zastępuje badań przesiewowych ani diagnostyki prowadzonej przez lekarza.
Jeżeli zauważysz lub wyczujesz zmianę, która Cię niepokoi, nie odkładaj konsultacji na później. Jednocześnie pamiętaj, że wykrycie zmiany nie oznacza automatycznie choroby nowotworowej
– jej charakter może zostać określony dopiero w toku odpowiednio dobranej diagnostyki.
Więcej informacji o profilaktyce raka piersi, badaniach oraz reagowaniu na niepokojące objawy znajdziesz na stronie www.rozowypazdziernik.pl
Nie odkładaj siebie na później. Zarezerwuj miejsce dla swojego zdrowia.
Materiał ma charakter edukacyjny i nie zastępuje indywidualnej konsultacji lekarskiej.

