Gotowość zaczyna się wcześniej niż zbiórka.

Przekaż 1,5% podatku. KRS: 0000414091

By móc być przy córeczce

Jestem młodą mamą, u której tuż po narodzinach córeczki wykryto raka trzustki. Przeszłam trudną operację i chemioterapię, które na pewien czas zatrzymały chorobę. Niestety, teraz nowotwór pojawił się ponownie z przerzutami i jedyną szansą na zahamowanie jego rozwoju jest nowoczesna immunoterapia w Niemczech. Potrzebuję pomocy, by zebrać środki na leczenie i móc żyć dla mojej córeczki i męża.

Pragnę być obecna w życiu rodziny

W lutym 2025 r. otrzymałam diagnozę: rak gruczołowy szyjki macicy w IV stopniu zaawansowania z rozsiewem, a później także nowotwór jelita grubego. Obecnie jestem w trakcie chemioterapii, jednak mój organizm jest już bardzo osłabiony i konieczne jest dodatkowe leczenie immunologiczne oraz terapie wspomagające, które wiążą się z ogromnymi kosztami. Z całego serca proszę o wsparcie, bym mogła walczyć o życie i jak najdłużej być z moją rodziną.

Rzadka choroba odebrała mi zdrowie, ale nie nadzieję

Sylwia, 46 lat, choruje na bardzo rzadki nowotwór – raka gruczołowo-torbielowatego nasady języka (ACC), który w Polsce uznany został za nieoperacyjny, a dostępne metody leczenia mają niewielką skuteczność. Jej realną szansą jest kosztowna, nierefundowana terapia jonami węgla dostępna za granicą, wymagająca ok. 400 000 zł. Sylwia pragnie odzyskać zdrowie, aby być przy mężu i dorastających dzieciach.

Żyjąc z nieuleczalną chorobą

Zdiagnozowano u mnie czerwienicę prawdziwą. Choroba jest nieuleczalna, a terapia dożywotnia i kosztowna. Mimo to, dzięki wsparciu rodziny i pasji do podróży, znajduję siłę, by żyć z nadzieją na normalne życie. Dziękuję za każde wsparcie!

Yeva ma tylko jedno dzieciństwo… pomóż nam ocalić jej życie

Nasza córeczka Yeva ma zaledwie kilka lat i zmaga się z glejakiem pnia mózgu – jednym z najtrudniejszych nowotworów dziecięcych. W Polsce nie ma dla niej skutecznego leczenia, dlatego walczymy o możliwość terapii za granicą. Każdy dzień i każda złotówka przybliżają nas do uratowania jej życia.

Nie proszę o cud, proszę o szansę

Otrzymałam diagnozę inwazyjnego raka piersi trójujemnego z przerzutami do węzła chłonnego. Jestem w trakcie intensywnego leczenia, które obejmuje chemioterapię, terapię wspomagającą i liczne dojazdy na badania, co wiąże się z dużymi kosztami. Zwracam się z prośbą o wsparcie, które pomoże mi kontynuować terapię i odzyskać siły do dalszego życia z rodziną

Chcę znów żyć normalnie – z rodziną, bez bólu

Przeszedłem wiele etapów leczenia, ale choroba wciąż postępuje. Obecnie nie otrzymuję żadnej terapii, a jedyną realną szansą jest kosztowna immunoterapia. Każda wpłata to szansa na rozpoczęcie leczenia.

Niech zakwitną słoneczniki dla Gosi

Mam na imię Gosia. Jestem żoną, mamą i przyszłą babcią. Zmagam się z rzadkim, agresywnym nowotworem kości miednicy. W Polsce wyczerpano już możliwości leczenia, jedyną szansą są terapie za granicą.

Pomóż mi wrócić do rodziny, pracy, życia

KOSZTY NA OPERACJĘ ZEBRANE, DZIĘKUJĘ!
Cztery miesiące temu usłyszałam druzgocącą diagnozę – złośliwy, nieoperacyjny nowotwór trzustki.
W Polsce zaproponowano mi jedynie chemioterapię, która wyniszcza organizm i daje niewielką szansę. Jednak pojawiła się nadzieja – leczenie za granicą!