Adrian Szymaniak

Adrian choruje na glejaka IV stopnia. Każda pomoc daje mu szansę na kolejne chwile z rodziną, jego największym skarbem.

Zbiórka na:

terapia TTFields (Optune), dojazdy do ośrodków medycznych, specjalistyczne suplementy, dietę

0,00 zł z 3 000 000,00 zł

0%

Data publikacji zbiórki

19-02-2026

Pozostało na subkoncie

-

Zrefundowane wydatki

-

Wybierz kwotę darowizny

Udostępnij zbiórkę

Moja historia

Marzenie:

Mam na imię Adrian. Jeszcze niedawno moje życie było zwyczajne, praca, dom, plany, śmiech moich dzieci. W lipcu wszystko się zatrzymało. Silny ból głowy, niepokojące objawy i pilna diagnostyka. Chwilę później usłyszałem diagnozę, która brzmi jak wyrok, glejak IV stopnia, jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu. W jednej sekundzie świat mój i mojej rodziny rozsypał się na kawałki.

Jestem już po dwóch operacjach usunięcia guza oraz po radioterapii i chemioterapii, które ku zaskoczeniu lekarzy, mój organizm zniósł bardzo dobrze. Przede mną kilka miesięcy chemioterapii. Walczę z całych sił. Niestety niewielka, milimetrowa zmiana przekreśliła moje szanse na udział w refundowanych badaniach klinicznych. To był kolejny cios. Wiedziałem jednak, że nie mogę się poddać.

Miesiąc temu rozpocząłem na własną rękę terapię TT Fields Optune (Tumor Treating Fields). To nowoczesna, uznana na świecie metoda leczenia glejaka, wykorzystująca specjalne pola elektryczne, które hamują podział komórek nowotworowych i spowalniają rozwój choroby. Terapia wymaga noszenia specjalnego urządzenia przez większość doby. Daje nadzieję na wydłużenie życia i zatrzymanie postępu choroby, ale jej koszt to około 120 000 zł miesięcznie, a rozpoczęcie leczenia wymagało wpłaty dwóch miesięcy z góry. Aby terapia była skuteczna musi trwać minimum dwa lata, co daje łączny koszt prawie 3 milionów złotych. Te ogromne koszty nie są możliwe do pokrycia przez moją rodzinę. To jednak nie jedyne wydatki. Każdego miesiąca ponoszę koszty dojazdów do ośrodków medycznych, specjalistycznych suplementów oraz diety, która ma wspierać mój organizm w tej nierównej walce. Robię wszystko, co możliwe, by wygrać, bo mam dla kogo żyć.
 
Może pamiętasz mnie z programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. To tam zaczęła się moja historia z Anitą. Dziś jesteśmy rodzicami dwójki cudownych dzieci, Jerzyka i Bianki. Wychowałem się bez ojca i moim największym marzeniem jest być obecnym tatą dla swoich dzieci. Chcę patrzeć, jak dorastają. Chcę trzymać za rękę moją żonę. Chcę żyć. Wierzę w medycynę, w determinację i w ludzkie serca.
 
Każde wsparcie to dla mnie realna szansa na kolejne miesiące i lata z rodziną. To czas, którego nie da się przeliczyć na pieniądze.
 
Dziękuję, że jesteś. Dzięki Tobie mogę dalej walczyć, o życie, o marzenia, o przyszłość z moimi najbliższymi.
 
Adrian z rodziną

Dane do przelewu

Skorzystaj z programu do rozliczenia podatku