Julita Sosnowska

Choroba zaatakowała w styczniu 2024 roku. Przeszłam operację usunięcia przerzutów, serię chemioterapii i naświetlanie, potrzebny był również dodatkowy zabieg. Walczę o zdrowie i zachowanie samodzielności pod opieką lekarza opieki paliatywnej. Obecnie jestem na zasłużonej emeryturze. Wsparcie fundacji pomaga mi pokrywać koszty leków, suplementów i diagnostyki. Mój organizm się nie poddaje, nie poddaję się też ja. Cieszę się każdym dniem. Dziękuję za każde wsparcie.

Zbiórka na:

nierefundowane terapie wspomagające, suplementy, diagnostykę i rehabilitację

37 861,40 zł z 75 000,00 zł

50.481866666667%

Data publikacji zbiórki

03-07-2024

Pozostało na subkoncie

9365,41 zł

Zrefundowane wydatki

28495,99 zł

Wybierz kwotę darowizny

Udostępnij zbiórkę

Moja historia

Marzenie:

W piątek, 5 stycznia 2024 roku zaczął się paraliż lewej strony ciała. Konieczna była pilna hospitalizacja i diagnostyka. Dzięki szybkiej interwencji neurochirurgicznej i wycięciu zmiany, jak okazało się o charakterze przerzutu nowotworowego, oraz systematycznej i wytrwałej rehabilitacji zaczęłam powoli chodzić.

Okazało się, że przyczyną był nowotwór płuca z przerzutami, stopień IV, niestety bez możliwości terapii celowanej.

Rozpoczęłam chemioterapię wspieraną dodatkową terapią nierefundowaną wzmacniającą organizm, która pomogła zwalczać działania niepożądane.

Chemioterapia wpłynęła na funkcjonowanie innych narządów i jej kontynuacja stała się niebezpieczna dla życia. Obecnie w dalszej walce mam do dyspozycji suplementację i zestaw leków łagodzących efekty choroby. Planuję ukończyć zaawansowaną, płatną diagnostykę, która pomoże w wyznaczeniu kolejnych możliwych etapów leczenia. 

Chcę jak najdłużej zachować jak najlepszą formę, bo nadal mimo upływu lat „kocham Cię, życie!”. 

 

Dane do przelewu

Skorzystaj z programu do rozliczenia podatku