
Zofia Kosik
Najmłodsza wnuczka ma roczek, wszystkie mówią, że najlepiej u babci i chciałyby ze mną być cały czas! - Zofia Kosik
142,70 zł z 10 000,00 zł
Data publikacji zbiórki
02-03-2020
Pozostało na subkoncie
142,70 zł
Zrefundowane wydatki
-
Wybierz kwotę darowizny
Moja historia
Zbiórka na:
kontynuacja leczenia (konsultacje lekarskie, badania, leki)
Aktualizacje:
Aktualizacja z dnia 01.07.2020
Pani Zofia czuje się dobrze. Obecnie zaczyna radioterapię, co wymaga częstych wizyt w szpitalu. Jest również w trakcie chemioterapii uzupełniającej, żeby zapobiec nawrotom. Głównym obciążeniem finansowym są obecnie dojazdy na leczenie, dlatego będziemy wdzięczni za każde wsparcie.
Marzenie:
Nazywam się Zofia, mam 51 lat, pochodzę z małej miejscowości Iwaniska, województwo Świętokrzyskie.
Dawniej pracowałam jako szwaczka w znanej polskiej firmie odzieżowej. Teraz moje życie to rodzina, dzieci, wnuki. Mam pięcioro dzieci i troje wnucząt. Prawie wszyscy porozjeżdżali się już na swoje, ostatni 19-letni syn jeszcze w domu.
Jesteśmy zwyczajną rodziną, pomagamy sobie, dzieciaki przyjeżdżają pomóc posprzątać, szczególnie teraz, gdy choruję a same chłopy w domu.
Żyjemy bardzo skromnie – z zasiłków – ale starczałoby nam na wszystko gdyby nie to, że podczas profilaktycznego badania wykryto u mnie raka piersi – od tamtej pory leczenie i dojazdy zjadają nas finansowo. Mój przypadek nie jest prosty, ponieważ od dziecka choruję na serce, od jakiegoś czasu mam problemy z woreczkiem żółciowym (czekam na operację) i nie łatwo jest mi dobrać takie leczenie, które będzie bezpieczne, stąd za mną dużo badań.
Dojeżdżam ponad 100 km w jedną stronę do szpitala – na badania, na chemię. Podróż zabiera cały dzień, wstajemy o przed świtem żeby wyruszyć i zdążyć na poranne badania. To bardzo duże obciążenie finansowe, z którym niełatwo nam sobie poradzić.
Jakby zdrowie było to chciałabym wspierać swoje dzieci, zajmować się wnukami. Najmłodsza wnuczka ma roczek, wszystkie mówią, że najlepiej u babci i chciałyby ze mną być cały czas! Jak tylko mam siłę, to staram się być z nimi, ale jak nie mam, to co zrobić… Grunt to teraz zawalczyć o zdrowie!
Będę Państwu bardzo wdzięczna za każde wsparcie, które pomoże mi wygrać z chorobą.