Wioletta Rajchel
Mam na imię Viola, od trzech lat zmagam się z niewidzialnym wrogiem, który mnie niszczy i zabiera mojemu kochanemu nastolatkowi mamę. Syn napisał do mnie piękny list, pisze w nim że oddałby wszystko, żebym pozostała z nim, jak najdłużej. Wszystkie dostępne linie leczenia w Polsce zostały już wykorzystane. Nie tracę nadziei i nie odbieram jej synowi. Na pewno gdzieś jest lekarz, terapia i lek, który mi pomoże .
Zbiórka na:
leczenie zagraniczne i związane z nimi koszty
10 000,00 zł z 200 000,00 zł
Data publikacji zbiórki
12-08-2026
Pozostało na subkoncie
10000,00 zł
Zrefundowane wydatki
-
Wybierz kwotę darowizny
Moja historia
Marzenie:
W 2023 roku moje życie zatrzymało się na chwilę.
Usłyszałam diagnozę: nieoperacyjny nowotwór dolnego odcinka układu pokarmowego w IV stadium, z odległymi przerzutami.
Od tamtej pory walczę.
Wykorzystałam wszystkie terapie, które zostały mi zaproponowane w NIO. Szukałam kolejnych możliwości. Zapłaciłam za test Exacta, wierząc, że analiza mojego nowotworu wskaże leczenie, którego jeszcze nie próbowałam.
Niestety — nie wniósł nic nowego.
Dzisiaj robię kolejny krok.
Rozsyłam moje wyniki, dokumentację i historię leczenia do klinik w całej Europie. Szukam programu klinicznego, nowoczesnej terapii, lekarza lub ośrodka, który będzie w stanie zaproponować mi coś, czego jeszcze nie próbowałam.
Ale poszukiwanie leczenia poza Polską oznacza ogromne koszty. Konsultacje, tłumaczenia dokumentacji i wyników, dodatkowe badania, opinie specjalistów, a być może również wyjazdy i samo leczenie.
Nie chcę, żeby pieniądze zdecydowały o tym, czy mogę spróbować.
Dlatego dzisiaj proszę Was o pomoc.
Nie wiem, gdzie znajduje się moja szansa.
Nie wiem, czy znajdę ją w Polsce, Niemczech, Hiszpanii czy w innym miejscu Europy.
Wiem tylko, że dopóki istnieje możliwość, chcę jej szukać.
Jeśli możesz — wpłać choćby niewielką kwotę.
Jeśli nie możesz — udostępnij tę zbiórkę.
Pomóż mi szukać. Pomóż mi walczyć. Pomóż mi dostać tę jeszcze jedną szansę.