Robert Wójtowicz
Od 2013 roku żyję z diagnozą glejaka złośliwego. Jestem po czterech operacjach, radioterapii i chemioterapii, a leczenie i rehabilitacja wciąż trwają. Każda pomoc ma ogromne znaczenie.
Zbiórka na:
rehabilitację, dojazdy na leczenie, wizyty lekarskie
0,00 zł z 50 000,00 zł
Data publikacji zbiórki
31-03-2026
Pozostało na subkoncie
-
Zrefundowane wydatki
-
Wybierz kwotę darowizny
Moja historia
Marzenie:
Mam na imię Robert.
Moja historia zaczęła się w 2013 roku, kiedy usłyszałem diagnozę, która zmieniła wszystko, glejak złośliwy. Od tamtej pory moje życie to nieustanna walka o zdrowie i czas.
Jestem już po czterech operacjach. Po trzeciej, w 2019 roku, doznałem prawostronnego porażenia połowicznego. Przez ponad rok intensywnie się rehabilitowałem w dużej mierze prywatnie. Dzięki ogromnemu wysiłkowi i determinacji udało mi się wrócić do sprawności oraz do pracy, którą kocham, pracy w kuchni.
Niestety, w 2022 roku choroba wróciła. Konieczna była kolejna operacja, jednak tym razem to nie wystarczyło. Guz zmutował.
Jestem po radio- i chemioterapii. Codzienność to leczenie, wizyty u specjalistów, rehabilitacja oraz liczne dojazdy, najpierw do Bydgoszczy, a później do Gliwic. Wszystko to wiąże się z ogromnymi kosztami, które znacząco przekraczają nasze możliwości. Przyszłość jest niepewna, ale nie tracę nadziei.
Moim największym marzeniem jest żyć jak najdłużej, dla mojego synka Marcelka i mojej żony Edyty, która od zawsze jest przy mnie i daje mi siłę do walki każdego dnia. Dlatego proszę o wsparcie. Każda pomoc ma dla mnie ogromne znaczenie.
