
Katarzyna Donejko
Kasia ma zaledwie 16 lat, a już zmaga się z poważną chorobą, która rozpoczęła się od niewinnego kaszlu. Diagnoza mięsaka tkanek miękkich doprowadziła do skomplikowanej operacji i intensywnego leczenia, które wciąż trwa. Przed Kasią jeszcze długa droga, pełna wyzwań, na której potrzebuje wsparcia, aby odzyskać zdrowie.
119 063,64 zł z 80 000,00 zł
Data publikacji zbiórki
18-08-2024
Pozostało na subkoncie
71060,39 zł
Zrefundowane wydatki
48003,25 zł
Wybierz kwotę darowizny
Moja historia
Zbiórka na:
rehabilitację Kasi, dojazdy do kliniki
Marzenie:
O chorobie dowiedzieliśmy się 26 czerwca 2024 roku, kiedy Kasia trafiła do szpitala w Szczecinku. Powodem wizyty był początkowo zwykły kaszel, który jednak wzbudził nasz niepokój. W szpitalu okazało się, że w okolicach płuca Kasia ma zmianę o średnicy 15 cm. Skierowano nas do kliniki św. Mikołaja w Szczecinie, najpierw na oddział hematologii, a następnie onkologii. Kolejnym krokiem była hospitalizacja na oddziale chirurgii, gdzie 9 lipca 2024 roku Kasia przeszła pięciogodzinną operację, podczas której usunięto guza.
W trakcie operacji oraz badania histopatologicznego 10 lipca 2024 roku potwierdzono, że mamy do czynienia z mięsakiem tkanek miękkich. Dodatkowo zostaliśmy skierowani do kolejnego szpitala w Szczecinie-Zdunowie, gdzie zajęto się naprawą płuca, które zostało zgniecione przez guza i nie mogło się rozprężyć. Kasia miała podłączone do płuca dwa dreny odsysające.
Obecnie ponownie jesteśmy na oddziale onkologii w klinice św. Mikołaja. Kasia nadal ma jeden dren w płucu. Od jutra, 9 sierpnia 2024 roku, rozpoczynamy chemioterapię, która jest zaplanowana na około trzy miesiące. Następnie Kasia będzie musiała przejść kolejną operację, ponieważ tomografia wykazała, że nowotwór nie został całkowicie usunięty i pozostały zmiany nowotworowe. Podczas tej operacji nastąpi resekcja pozostałości guza oraz zabieg na płucu, mający na celu zamknięcie wolnej przestrzeni, z której ucieka powietrze oraz wycieka płyn.
Przed Kasią długa i wymagająca rehabilitacja, której koszty znacznie przekraczają nasze możliwości finansowe. Dodatkowo jesteśmy zmuszeni pokonywać 500 km do kliniki św. Mikołaja 2-3 razy w tygodniu, co również wiąże się z dużymi wydatkami.
Wierzymy, że z Waszym wsparciem Kasia będzie miała szansę wrócić do pełni zdrowia.
Dziękujemy.