Wanda Starzec

Robię wszystko, by wyzdrowieć i wrócić do dawnej sprawności. Moim największym marzeniem jest znów cieszyć się życiem i zwykłą codziennością, spotkaniami z bliskimi i wszystkim, co kiedyś było dla mnie oczywiste.

240,00 zł z 500 000,00 zł

0.048%

Data publikacji zbiórki

06-02-2025

Pozostało na subkoncie

240,00 zł

Zrefundowane wydatki

-

Wybierz kwotę darowizny

Udostępnij zbiórkę

Moja historia

Zbiórka na:

immunoterapię, leki, suplementy, wizyty u specjalistów

Marzenie:

Mam na imię Wanda, mam 61 lat. Niestety w maju 2023 roku moje życie wywróciło się do góry nogami, kiedy usłyszałam diagnozę: rak jajnika jasnokomórkowy. Od tego momentu rozpoczęła się moja trudna walka o zdrowie i życie.

W ciągu zaledwie 1,5 roku przeszłam aż trzy operacje oraz pięć cykli chemioterapii z cisplatyną i paklitakselem, wspomaganych bewacyzumabem. Niestety, leczenie przyniosło wiele skutków ubocznych, a jego efekty nie były takie, jakich wszyscy się spodziewaliśmy. W sierpniu 2024 roku konieczna była kolejna operacja, podczas której usunięto zmianę w miednicy.

Obecnie jedyną szansą na kontynuację leczenia jest immunoterapia lekiem Keytruda (Pembrolizumab). To terapia, która daje mi nadzieję na lepsze jutro, ale niestety w Polsce leczenie raka jajnika tym lekiem nie jest refundowane. Terapia trwa około dwóch lat – wlew co trzy tygodnie, a koszt jednego cyklu to 16 000 zł.

Robię wszystko, co w mojej mocy, by wyzdrowieć i wrócić do dawnej sprawności. Moim największym marzeniem jest znów cieszyć się życiem i zwykłą codziennością, spotkaniami z bliskimi i wszystkim, co kiedyś było dla mnie oczywiste.

Dlatego z całego serca proszę o wsparcie, które pozwoli mi kontynuować leczenie. Każda pomoc, każda najmniejsza wpłata daje mi szansę na dalszą walkę i ogromnie dużo nadziei.

Za każde wsparcie dziękuję z całego serca!

Dane do przelewu