Martyna Ratyńska

Bardzo agresywny rak piersi HER2+ z przerzutami zmienił całe moje życie. Aby kontynuować leczenie i mieć szansę patrzeć, jak dorastają moje dzieci, potrzebuję kosztownej terapii, która nie jest refundowana w Polsce. Każde wsparcie daje mi nadzieję.

Collection for:

nierefundowane leczenie, suplementy, konsultacje, dojazdy

431 220,00 zł from PLN 500,000.00

86.244%

Date of publication of the collection

11-03-2025

It remained on the subaccount

431220,00 zł

Reimbursed expenses

-

Select your donation amount

Share the fundraiser

My history

Dream:

W maju 2024 roku zdiagnozowano u mnie bardzo agresywnego raka piersi HER2+ z przerzutami do wątroby i kości. Stan mojej wątroby był tak poważny, że lekarze w szpitalu dawali mi zaledwie dwa tygodnie życia. Mój mąż jednak nie poddał się. To dzięki jego determinacji trafiliśmy na wspaniałą Panią Doktor, która pomogła nam opanować chorobę i rozpocząć leczenie. Niestety nowotwór zdążył wyrządzić ogromne spustoszenie w moim organizmie. Mam złamanych aż 11 kręgów kręgosłupa, a moja wątroba została zniszczona do stanu marskości.

Przez pewien czas przyjmowałam bardzo nowoczesny lek Enhertu, który zatrzymał rozwój choroby i cofnął wiele zmian nowotworowych. Niestety po pewnym czasie przestał działać, a rak rozprzestrzenił się do mózgu. We wrześniu 2025 roku przeszłam radioterapię całego mózgowia. Rozpoczęłam również nowe leczenie, które na kilka miesięcy zatrzymało rozwój zmian. Niestety w styczniu 2026 roku rezonans głowy wykazał ponowną progresję choroby. Musiałam przejść kolejną radioterapię mózgu, niestety była to już ostatnia możliwa, ponieważ kolejne mogłyby być zabójcze dla mojego mózgu.

Konieczna była także zmiana leczenia. Okazało się jednak, że lek, który powinnam teraz otrzymać, w Polsce jest refundowany tylko do trzeciej linii leczenia. Ja rozpoczynam już czwartą, dlatego muszę pokryć wszystkie koszty sama. Koszt jednego wlewu wynosi 9400 zł. Dodatkowo moja Pani Doktor chce spróbować włączyć innowacyjne leczenie, lek Tukatynib w tabletkach, który potrafi przenikać przez barierę krew–mózg i daje nadzieję na zahamowanie zmian w mózgu. Niestety koszt jednego opakowania wynosi od 23 do 29 tysięcy złotych i wystarcza na około 42 dni terapii.

Mój mąż nie przestaje szukać pomocy, sprawdza badania kliniczne i nowe możliwości leczenia w Polsce i na świecie. Równocześnie przyjmuję bardzo duże ilości suplementów wspierających organizm, których koszt sięga kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie. Do tego dochodzą konsultacje z lekarzami, częste wyjazdy po całej Polsce oraz koszty paliwa.

Jestem mamą dwójki wspaniałych dzieci, Maksym ma 6 lat i Michalina 3 lata. Najbardziej na świecie chciałabym móc patrzeć, jak dorastają, być przy nich i cieszyć się każdym wspólnym dniem. Bardzo długo próbowaliśmy poradzić sobie sami, z pomocą najbliższej rodziny. Niestety koszty leczenia są ogromne i przekraczają nasze możliwości. Dlatego dziś z ogromną pokorą prosimy o wsparcie i pomoc w dalszej walce o moje życie.

English below:

In May 2024, I was diagnosed with a very aggressive HER2-positive breast cancer with metastases to my liver and bones. The condition of my liver was so severe that doctors in the hospital gave me only two weeks to live. My husband, however, refused to give up. Thanks to his determination, we found an incredible doctor who helped stabilize my condition and start treatment. Unfortunately, the cancer had already caused enormous damage to my body. I have 11 fractured vertebrae in my spine, and my liver has been damaged to the point of cirrhosis.

For some time I was treated with a very advanced drug called Enhertu, which stopped the progression of the disease and reversed many of the cancerous changes. Sadly, after some time it stopped working and the cancer spread to my brain. In September 2025, I underwent whole-brain radiotherapy. I also started a new treatment that managed to stop the progression of the brain lesions for several months. Unfortunately, in January 2026 an MRI scan showed progression again. I had to undergo another round of brain radiotherapy, but this was the last possible one because any further radiation could be fatal to my brain.

It also became necessary to change my treatment. Unfortunately, the drug that I should receive now is reimbursed in Poland only up to the third line of treatment. I am now starting the fourth line, which means I must cover all the costs myself. The cost of a single infusion is 9,400 PLN. Additionally, my doctor would like to try an innovative therapy by adding Tucatinib tablets, a drug that can cross the blood–brain barrier and offers hope of slowing down the progression of the brain metastases. Unfortunately, one package costs between 23,000 and 29,000 PLN and lasts for about 42 days.

My husband continues to search for help, looking for clinical trials and other treatment options in Poland and around the world. At the same time, I take a large number of supplements to support my body, which cost several thousand euros every month. On top of that, there are medical consultations, frequent travel across Poland, and fuel expenses.

I am the mother of two wonderful children. Maksym is 6 years old and Michalina is 3. My greatest wish is to watch them grow up, to be with them, and to enjoy every moment we can share together. For a long time we tried to manage everything on our own with the help of our family. Unfortunately, the costs of treatment are enormous and far beyond our financial possibilities. Today, with great humility, we ask for support and help in continuing the fight for my life.

Bank transfer details

Skorzystaj z programu do rozliczenia podatku