Mariusz Flakowicz
Mariusz zmaga się z glejakiem wielopostaciowym IV stopnia. Prosi o pomoc w powrocie do sprawności i odzyskaniu choć cząstki dawnego życia.
Collection for:
rehabilitację, dojazdy na leczenie, wizyty u specjalistów
PLN 300.00 from PLN 500,000.00
Date of publication of the collection
27-02-2026
It remained on the subaccount
PLN 300.00
Reimbursed expenses
-
Select your donation amount
My history
Dream:
Mam na imię Mariusz. Do niedawna moje życie było ciągłym ruchem. Sport był moim tlenem, hokej, rolki, rower, czy pływanie wypełniały każdą moją wolną chwilę. Jako „złota rączka” zawsze byłem pierwszy tam, gdzie ktoś potrzebował pomocy. Dziś to ja muszę prosić o pomoc, by odzyskać choć cząstkę dawnego życia.
W maju 2025 roku usłyszałem wyrok: Glioblastoma multiforme grade IV. Przeszedłem operację i wyczerpujące leczenie, wierząc, że najgorsze już za mną. Niestety, grudniowy rezonans przyniósł kolejny cios – wznowę. Choroba uwięziła mnie w ciele, które przestało mnie słuchać. Niedowład prawej strony sprawił, że codzienność stała się walką o każdy krok. W tej najtrudniejszej bitwie nie jestem jednak sam. Moja żona, Justyna, jest moim największym oparciem i siłą, która nie pozwala mi się poddać. To ona każdego dnia pomaga mi mierzyć się z ograniczeniami mojego ciała i to ona będzie mi towarzyszyć w każdej podróży do oddalonej o 500 km Bydgoszczy. Jej obecność przy mnie podczas naświetlań i wlewów jest dla mnie bezcenna, ale wspólne, wielodniowe wyjazdy generują koszty, których sami nie jesteśmy w stanie udźwignąć.
Pojawiła się dla mnie ogromna szansa, nowoczesne leczenie u specjalistów w Bydgoszczy. Mój plan to intensywna re-radioterapia celowana oraz cykl wlewów, które mają szansę zatrzymać chorobę i zmniejszyć obrzęk mózgu. Choć samo leczenie w szpitalu jest obecnie objęte programem, koszty powrotu do sprawności pozostają ogromne. Pieniądze ze zbiórki są mi niezbędne na intensywną, codzienną rehabilitację neurologiczną, która jest moją jedyną szansą na pokonanie niedowładu oraz na pokrycie wysokich kosztów logistyki, częstych podróży i noclegów dla nas obojga.
Marzę o tym, by znów wsiąść na rower i móc naprawić coś własnymi rękami. Proszę, pomóż mi w tej walce. Każda wpłata i każde 1,5% podatku to dla mnie realna szansa na powrót do sprawności i wspólną przyszłość z moją żoną.
Dziękujemy za każde serce i każdą pomocną dłoń.
Mariusz i Justyna