Magdalena Górska
7 maja usłyszałam diagnozę: rak piersi. Mimo to nie tracę nadziei. Moim największym marzeniem jest po prostu żyć, być przy moich bliskich, patrzeć jak dorastają moje dzieci i odzyskać siłę, by znów cieszyć się wspólnymi chwilami. Dziękuję za każdą formę wsparcia.
Collection for:
leki, suplementy, dojazdy, badania
4 755,00 zł from PLN 50,000.00
Date of publication of the collection
27-04-2026
It remained on the subaccount
4755,00 zł
Reimbursed expenses
-
Select your donation amount
My history
Dream:
Obecnie chemioterapia została zastąpiona leczeniem celowanym, które również przyjmuję, co trzy tygodnie w formie wlewów. Choć organizm znosi je lepiej niż wcześniejszą chemię, nadal zmagam się z dużym osłabieniem, sennością i zmęczeniem, które znacząco utrudniają mi codzienne funkcjonowanie. Zgodnie z zaleceniami lekarza prowadzącego leczenie będzie kontynuowane tak długo, jak długo będzie przynosiło efekty i dawało szansę na zmniejszenie zmian nowotworowych.
Choroba wiąże się nie tylko z ogromnym obciążeniem fizycznym i psychicznym, ale także z rosnącymi kosztami. Każdego miesiąca ponoszę wydatki związane z lekami, suplementami, dojazdami do szpitali i na badania. Ostatnio doszły również koszty wizyt ginekologicznych w związku ze zmianami wykrytymi na jajnikach.
Dziś moje marzenia są bardzo proste, a jednocześnie bezcenne chcę żyć. Chcę być przy moich bliskich, towarzyszyć im w ważnych chwilach, patrzeć, jak dorastają moje dzieci i jak rozwija się moja rodzina. Marzę o tym, by za kilka lub kilkanaście lat móc cieszyć się obecnością wnuków i być częścią ich świata. Chciałabym też odzyskać siłę, by pewnego dnia pojechać z rodziną do Zakopanego i znów razem zdobywać górskie szczyty.
Z całego serca dziękuję za każdą formę wsparcia. Każda pomoc to dla mnie nie tylko realne odciążenie w codziennej walce z chorobą, ale także nadzieja, że przede mną jeszcze wiele wspólnych chwil z tymi, których kocham najbardziej.
