Łukasz Pander
W marcu 2024 zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy. Jestem w trakcie chemioterapii, wspiera mnie rodzinę, część leczenia finansuję sam. Za każde wsparcie z całego serca dziękuję!
Collection for:
leki, suplementy, opieka pielęgniarska, dojazdy na konsultacje
PLN 0.00 from PLN 100,000.00
Date of publication of the collection
28-01-2026
It remained on the subaccount
-
Reimbursed expenses
-
Select your donation amount
My history
Dream:
27 marca 2024 roku trafiłem na ostry dyżur z silnymi bólami brzucha. Podejrzewano ostre zapalenie wyrostka robaczkowego, dlatego wykonano pilną operację jego usunięcia. Zabieg przebiegł bez powikłań. Ponad miesiąc później otrzymałem wyniki badania histopatologicznego, okazało się, że w wyrostku znajdował się guz. Zamiast zwykłego zapalenia zdiagnozowano nowotwór złośliwy.
Jestem nastawiony na leczenie i powrót do zdrowia, mimo że lekarze traktują moją chorobę jako przewlekłą. Wiem, że istnieje wiele metod leczenia, z których, jeśli zajdzie taka potrzeba, będę gotów skorzystać. W ciągu prawie dwóch lat leczenia schudłem z około 80 kg do 70 kg. Ostatnio odczuwam jedynie niewielkie dolegliwości bólowe po prawej stronie brzucha i w obrębie miednicy, gdzie zlokalizowane są obecne przerzuty. Istotnym utrudnieniem w codziennym funkcjonowaniu jest prawostronna nefrostomia, najprawdopodobniej spowodowana uciskiem guza na moczowód lub zrostami pooperacyjnymi.
Jestem w trakcie chemioterapii. Po operacji przeszedłem 12 cykli FOLFOX jako leczenie uzupełniające, a po wznowie choroby 11 cykli FOLFIRI, które niestety przestało być skuteczne. Obecnie planowana jest zmiana schematu leczenia. Chemioterapię znoszę dość dobrze dzięki terapii wspomagającej, jednak część stosowanych przeze mnie suplementów oraz dożylnych wlewów zaleconych przez lekarza z Niemiec nie jest refundowana i w całości opłacam je z własnych środków. W tej chwili miesięcznie na leczenie wydaje około 10 tysięcy złotych.
Największą siłę daje mi moja rodzina: żona Agnieszka, dzieci Jacek, Zuzanna, bliźniacy Maciej i Marcin, mama oraz dwaj bracia z rodzinami. Staramy się żyć możliwie normalnie, rozmawiając o chorobie tylko w razie potrzeby. Wsparcie otrzymuję też od przyjaciół i firmy, w której pracuję.
Za każde wsparcie z całego serca dziękuję!