Sebastian Bajerek
Sebastian zmaga się z rzadkim, złośliwym nowotworem, mięsakiem maziówkowym z przerzutami do płuc. Po chemioterapii i radioterapii choroba ponownie dała o sobie znać. Przed nim kolejne, trudne leczenie.
Collection for:
wizyty lekarskie, leki, rehabilitację, badania
42 800,00 zł from PLN 1,000,000.00
Date of publication of the collection
12-01-2026
It remained on the subaccount
42800,00 zł
Reimbursed expenses
-
Select your donation amount
My history
Dream:
Do końca 2023 roku Sebastian był pełnym energii, zdrowym młodym człowiekiem, cieszącym się życiem i planującym przyszłość. Niedawno ukończył szkołę średnią, zdał maturę i przygotowywał się do rozpoczęcia studiów oraz wejścia w życie zawodowe.
Na początku 2024 roku w bocznej części uda pojawiło się guzowate zgrubienie. Po konsultacji z lekarzem powiatowym i kilku próbach odessania zbierającego się płynu uznano, że pozostała zmiana powinna się wchłonąć. Ze względu na sportowy tryb życia syna, zmiana została powiązana z wcześniejszym urazem tej okolicy.
W marcu odbyła się konsultacja ze specjalistą oraz wykonano badanie TK z podejrzeniem guza. Niestety z powodu znacznego obrzęku nie udało się wówczas postawić jednoznacznej diagnozy. Dopiero w listopadzie, podczas konsultacji z profesorem w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie, wykonano biopsję. Po dwóch tygodniach otrzymaliśmy diagnozę: nowotwór złośliwy, mięsak maziówkowy.
Początkowo guz kwalifikował się do operacji, jednak badania obrazowe wykazały przerzuty do płuc. Wprowadzono chemioterapię, a w końcowej fazie także radioterapię. Leczenie zakończyło się pod koniec maja i przyniosło pozornie dobre efekty, zmiany w płucach nie wykazywały progresji, a nawet częściowo się cofnęły, podobnie jak guz w udzie. Sebastian został objęty obserwacją z kontrolami co trzy miesiące. Pod koniec lipca, po aktywności fizycznej, powrócił silny ból w udzie oraz doszło do ograniczenia ruchomości kolana z powodu ucisku guza. Kolejna konsultacja lekarska nie przyniosła konkretnych rozwiązań, usłyszeliśmy jedynie, że takie objawy są typowe przy tym schorzeniu.
Zaniepokojeni brakiem reakcji, zdecydowaliśmy się na prywatne konsultacje w Berlinie, gdzie poinformowano nas, że możliwym rozwiązaniem jest leczenie operacyjne, zarówno guza w udzie, jak i zmian w płucach. Aby jednak przeprowadzić operację, konieczne jest wcześniejsze ustabilizowanie choroby. Niestety kolejne badania rezonans magnetyczny i tomografia komputerowa, wykazały progresję zmian w płucach.
Obecnie znaleźliśmy specjalistę bliżej miejsca zamieszkania prof. Wysockiego w Krakowie. Z opinii innych pacjentów wiemy, że profesor nie rezygnuje z trudnych przypadków i poszukuje alternatywnych rozwiązań. Na jego oddziale planujemy kontynuować dalsze leczenie syna. Od 12 stycznia zostanie podjęta próba ponownej stabilizacji choroby. Do tej pory udawało nam się samodzielnie pokrywać koszty leczenia, jednak nie jesteśmy w stanie przewidzieć wydatków związanych z kolejnymi etapami terapii.
Nie wiemy, co przyniesie przyszłość, ale pozostajemy pełni nadziei i wiary, że obrana droga ma sens i daje Sebastianowi realną szansę na powrót do zdrowia i normalnego życia.
Z całego serca dziękujemy za każde wsparcie!
Rodzice Sebastiana